Legendy

Jedna z miejscowych legend głosi, że Bóg – w ostatnim dniu swojej pracy nad nadaniem kształtu światu – zajął się tworzeniem Wzgórz Dylewskich. Zaplanował dla tego miejsca coś wyjątkowego: żyzne gleby, niezwykłą roślinność, lśniąco żółte piaski, srebrzyste wody, delikatne zbocza i urokliwe, lesiste doliny, pełne pięknego krajobrazu.

Rozplanował to wszystko w wielkim skupieniu, po czym poszedł spać. Wówczas przyszedł diabeł i przeorał swoimi pazurami dylewską ziemię, porozrzucał kamienie i tupał nogami tak mocno, aż w ziemi potworzyły się jamy i urwiska. Na szczęście nie udało mu się zdemolować Wzgórz Dylewskich – nienaumyślnie dodał im tylko surowego uroku.

Inna wieść związana z Dylewską Górą powiada, że od wsi Klonowo do wsi Wygoda prowadził w przeszłości tunel. W czasie I wojny światowej mieszkaniec Klonowa, usłyszawszy o zbliżającym się wojsku rosyjskim, zapakował złoto i inne kosztowności do bryczki, zaprzągł konie i wjechał do wspomnianego tunelu. Niestety, tunel nie był wystarczająco zabezpieczony i zawalił się, grzebiąc uciekiniera razem z kosztownościami.